środa, 11 października 2017

DZIEŃ 3020

OD WCZORAJ TA PIOSENKA NIE DAJE MI SPOKOJU I CAŁY CZAS CHODZI PO GŁOWIE, DLATEGO TEŻ JĄ TUTAJ WRZUCIŁAM. POZA TYM DOWIEDZIAŁAM SIĘ TEŻ, ŻE WCZORAJ MINĘŁA 54 ROCZNICA ŚMIERCI PIOSENKARKI EDITH PIAF. JA NIE PRZEPADAM ZA JĘZYKIEM FRANCUSKIM W ZWIĄZKU Z CZYM RACZEJ RZADKO SŁUCHAM FRANCUSKOJĘZYCZNYCH ARTYSTÓW. OSOBĘ EDITH PIAF WŁAŚCIWIE ZNAM TYLKO Z FILMU "NICZEGO NIE ŻAŁUJĘ", KTÓRY NIGDY TAK DO KOŃCA MNIE NIE ZACHWYCAŁ, CHOĆ W 2007 ROKU DOŚĆ CZĘSTO GO OGLĄDAŁAM. DZIŚ JEDNAK POD WPŁYWEM TEJ ROCZNICY ZNALAZŁAM JAKIŚ ARCHIWALNY PROGRAM DOKUMENTALNY Z CYKLU "GWIAZDY U SCHYŁKU ŻYCIA, KTÓRY MOŻNA OBEJRZEĆ TUTAJ: CDA. FILM "NICZEGO NIE ŻAŁUJĘ" POKAZUJE EDITH PIAF JAKO KOBIETĘ, KTÓRA PO ŚMIERCI UKOCHANEGO POSTRADAŁA ZMYSŁY I TAKI TEŻ JEJ OBRAZ MIAŁAM W SWOJEJ GŁOWIE, ALE TEN DOKUMENT TO ZMIENIŁ.

2 komentarze:

Karolina90 pisze...

Spoko, ja też nie przepadam za francuskim, a przez przypadek na studiach wylądowałam na lektoracie z francuskiego. Oczywiście zajęcia były dla mnie udręką, ale jakoś udało mi się jakoś je zaliczyć. Co nie znaczy, że polubiłam ten język. Z ciekawostek Francja jest w tym roku gościem honorowym na krakowskich Targach Książki, ma nawet swoje stoisko. A film o Edit Piaf obejrzałam nieraz i nie dwa. Pozdrawiam

kamila kościelniak pisze...

Ja gdybym się go musiała nauczyć też pewnie dałabym radę, ale z własnej woli bym go nie wybrała