niedziela, 13 sierpnia 2017

DZIEŃ 2961

ZROBIŁAM SOBIE DZISIAJ LUŹNIEJSZY DZIEŃ I PO DODANIU ZALEDWIE KILKU ARTYKUŁÓW WZIĘŁAM SIĘ ZA OGLĄDANIE PEWNEGO SERIALU, O KTÓRYM NAPISZĘ TUTAJ, GDY SKOŃCZĘ GO OGLĄDAĆ, CO STANIE SIĘ JUŻ NIEBAWEM. POZA OGLĄDANIEM SERIALU, OCZYWIŚCIE CZYTAŁAM KSIĄŻKI, ALE BYŁAM TEŻ U CIOCI, BO WYCHODZĘ Z ZAŁOŻENIA, ŻE NIEDZIELA PO TO JEST DNIEM WOLNYM OD PRACY, ABY KONTAKTOWAĆ SIĘ Z RODZINĄ.

POZA TYM WPADŁA MI DZIŚ W UCHO TA PIOSENKA I NIE DAJE MI SPOKOJU. W OGÓLE ZASTANAWIAM SIĘ JAK TO MOŻLIWE, ŻE PRZEZ DWADZIEŚCIA LAT SŁUCHANIA WŁOSKIEJ MUZYKI NIGDY NIE TRAFIŁAM NA TEN ZESPÓŁ...
I TRADYCYJNIE KOLEJNA ANIMACJA...

Brak komentarzy: