sobota, 24 czerwca 2017

DZIEŃ 2911

WPADŁ MI DZISIAJ W OCZY PEWIEN CYTAT, KTÓRY BRZMIAŁ: "MIŁOŚĆ RODZI SIĘ W SERCU, ODBIJA W OCZACH I ŻYJE W UCZYNKACH", KIEDY GO PRZECZYTAŁAM OD RAZU BARDZO MI SIĘ SPODOBAŁ, POMYŚLAŁAM TEŻ O PEWNYCH ZIELONYCH OCZACH... 

ZARAZ POTEM POMYŚLAŁAM SOBIE, ŻE BYŁBY Z TEGO FAJNY NADRUK NA KOSZULKĘ. TAK WIĘC ZACZĘŁAM SIĘ ZASTANAWIAĆ KTO MA NA TYLE PIĘKNE OCZY I KTO ZASŁUGUJE NA TO, BY WYKORZYSTAĆ JEGO OCZY DO PROJEKTU. 

W PIERWOTNYM ZAŁOŻENIU MIAŁY TO BYĆ OCZY MĘŻCZYZNY, WIĘC POMYŚLAŁAM O AL BANO I JESZCZE JEDNEJ OSOBIE... NIESTETY W PRZYPADKU AL BANO NA TYSIĄCE JEGO ZDJĘĆ JAKIE WIDZIAŁAM DO TEJ PORY KOJARZĘ TYLKO DWA, NA KTÓRYCH NIE MA OKULARÓW I NIESTETY NIE SĄ ONE NAJLEPSZEJ JAKOŚCI, CO ZAŚ DO TEGO DRUGIEGO MĘŻCZYZNY OCZY MA PIĘKNE, ALE MNIE JUŻ NIE KOJARZĄ SIĘ MIŁO TAK SAMO JAK CAŁA JEGO OSOBA... NA SZCZĘŚCIE UDAŁO MI SIĘ ZNALEŹĆ ODPOWIEDNIĄ GRAFIKĘ I FAJNIE JĄ PRZEROBIĆ. TROCHĘ ZMIENIŁAM TEŻ CYTAT NA: "MIŁOŚĆ RODZI SIĘ W SERCU I ODBIJA W OCZACH". TEN TEKST MIAŁ BYĆ PO POLSKU, ALE ZE WZGLĘDU NA OGRANICZONĄ LICZBĘ OZDOBNYCH FONTÓW SZERYFOWYCH, POSTANOWIŁAM ZROBIĆ TEN NAPIS W JEDNYM Z NAJBARDZIEJ ROMANTYCZNYCH JĘZYKÓW ŚWIATA CZYLI PO WŁOSKU. 

POZA TYM WIECZOREM, GDY ZNALAZŁAM CHWILKĘ, BY OBEJRZEĆ SOBIE JAKIŚ FILM, DOSTAŁAM MAILA OD PEWNEJ NOWEJ CZYTELNICZKI MOJEGO BLOGA - MARTY - KTÓREJ BARDZO SIĘ SPODOBAŁ. MARTA TEŻ MA SWOJEGO BLOGA, A RACZEJ WŁASNĄ DOMENĘ, NIESTETY, NIE ZAPAMIĘTAŁAM ADRESU. CIESZĘ SIĘ, ŻE SIĘ POZNAŁYŚMY, BO JUŻ NIEBAWEM MOŻE SIĘ OKAZAĆ, ŻE BĘDĘ BARDZO POTRZEBOWAĆ PRZYJACIÓŁKI ALBO PRZYNAJMNIEJ KOLEŻANKI, KTÓREJ W DOŚĆ DUŻYM STOPNIU MOGŁABYM ZAUFAĆ, BO TO SPRAWA NAPRAWDĘ BARDZO DELIKATNA. TERAZ TEŻ MAM KILKA KOLEŻANEK I CHYBA DWÓM Z NICH MOGŁABYM TĘ SPRAWĘ POWIERZYĆ JEDNAKŻE KONTAKTY MIĘDZY NAMI MOCNO SIĘ OSTATNIO ROZLUŹNIŁY.

Brak komentarzy: