niedziela, 21 maja 2017

DZIEŃ 2877

BARDZO PÓŹNYM WIECZOREM, PRAKTYCZNIE JUŻ W NOCY DOSTAŁAM TELEFON OD NACZELNEGO, ŻE JEGO SYN MIAŁ BARDZO POWAŻNY WYPADEK NA MOTOCYKLU I JEST W SZPITALU W STANIE KRYTYCZNYM.

PAN JÓZEF KILKA DNI TEMU POCHOWAŁ SWOJĄ MATKĘ, KTÓRA BYŁA CIĘŻKO CHORA, SAM TEŻ JEST POWAŻNIE CHORY, DLATEGO TEŻ POWIEDZIAŁAM, ŻEBY NA TE KILKA NASTĘPNYCH DNI ODPUŚCIŁ SOBIE CZUWANIE NAD PORTALAMI, PONIEWAŻ JA SIĘ TYM ZAJMĘ, CO PRAWDA UMÓWIŁAM SIĘ W PIĄTEK Z PRACOWNIKAMI SERVECOMU, ŻE JUTRO MI NAPISZĄ KIEDY MAM PODRZUCIĆ IM MÓJ LAPTOP, ABY SPRAWDZILI DLACZEGO SIĘ PRZEGRZEWA, ALE USTALIŁAM TEŻ Z ADAMEM, ŻE ZARAZ PO WIZYCIE W SERVECOMIE WPADNĘ DO NIEGO DO PRACY, ABY POŻYCZYĆ JEGO NOTEBOOKA, WIĘC NIE BĘDZIE TAK ŹLE. BLOGA NA PEWNO BĘDĘ MOGŁA PISAĆ DALEJ. :)

2 komentarze:

cynia pisze...

:) Ostatnio rzadko tu bywam, ale Ty chyba też. What's up? Czemu posty pojawiają się z takim opóźnieniem?

kamila kościelniak pisze...

Tak, ja teraz What's up chociaż rzadko, bo mam tam tylko 2 znajomych :) Głównym powodem opóźnienia jest a raczej była awaria sprzętu.