niedziela, 20 listopada 2016

DZIEŃ 2695

ROZMAWIAŁAM OSTATNIO Z DWIEMA KOLEŻANKAMI NA TEMAT FILMÓW I OBYDWIE POLECIŁY MI WSZYSTKIE TRZY, A SZCZEGÓLNIE TRZECIĄ, CZĘŚCI "DZIENNIKA BRIDGET JONES". POSTANOWIŁAM WIĘC TO ZROBIĆ. DZIŚ OBEJRZAŁAM "DZIENNIK BRIDGET JONES", KTÓRY JUŻ TAM KIEDYŚ GDZIEŚ WIDZIAŁAM, ALE BYŁO TO W CZASACH, KIEDY BYŁAM NASTOLATKĄ I BYŁAM NA NIEGO PO PROSTU ZA MŁODA. ZA MŁODA, ABY ZROZUMIEĆ DYLEMATY DRĘCZĄCE TRZYDZIESTOLETNIĄ "STARĄ PANNĘ I WARIATKĘ". 

TERAZ SAMA MAM PRAWIE 30 LAT A CO ZA TYM IDZIE ŁATWIEJ JEST MI SIĘ W TEN FILM WCZUĆ. KIEDY GO OGLĄDAŁAM PRZYSZŁY MI DO GŁOWY DWIE RZECZY:

PO PIERWSZE, ŻE CHYBA POLUBIĘ TEN FILM TAK SAMO JAK "SEKS W WIELKIM MIEŚCIE", KTÓRY TEŻ JEST TEMATYCZNIE ZBLIŻONY DO "DZIENNIKA BRIDGET JONES". PO DRUGIE POMYŚLAŁAM NATOMIAST, ŻE Z CZASEM MÓJ BLOG ZOSTANIE TAKIM WIRTUALNYM DZIENNIKIEM STAREJ PANNY I WARIATKI, ALE NIE BĘDZIE W NIM HAPPY ENDU, BO JAK ZNAM SWÓJ CHARAKTER, TO NIGDY NIE ZNAJDĘ DOBREJ OKAZJI DO TEGO, BY PRZESTAĆ PISAĆ TEN BLOG, WIĘC JUŻ TERAZ PRZYGOTUJCIE SIĘ NA TO, ŻE OSTATNIM POSTEM JAKI POJAWI SIĘ NA TYM BLOGU NAJPRAWDOPODOBNIEJ BĘDZIE MOIM NEKROLOGIEM. 

CHCIAŁABYM TEŻ OD RAZU ZAZNACZYĆ, ŻE OSOBIŚCIE NIE UWAŻAM, ŻE GDY MÓJ BLOG Z CZASEM PRZEISTOCZY SIĘ W DZIENNIK STAREJ PANNY, TO WTEDY BĘDZIE GORZEJ, KTO WIE, MOŻE WTEDY BĘDZIE NA TYLE ORYGINALNY, ŻE ZACZNIE BYĆ POPULARNY?

Brak komentarzy: