czwartek, 27 października 2016

DZIEŃ 2671

ZACZĘŁAM DZIŚ CZYTAĆ DRUGĄ KSIĄŻKĘ Z CYKLU "KLUB PODRÓŻNIKA", PT. "TOMEK W KRAINIE KANGURÓW". GŁÓWNYM BOHATEREM POWIEŚCI JEST CZTERNASTOLETNI TOMEK WILMOWSKI, KTÓRY JEST SYNEM REWOLUCJONISTY. JEGO OJCIEC ZOSTAŁ ZMUSZONY DO WYJAZDU Z CARSKIEJ ROSJI I TOMEK JEST WYCHOWYWANY PRZEZ SIOSTRĘ SWOJEJ ZMARŁEJ MATKI - JANINĘ I JEJ MĘŻA. ŻYCIE CHŁOPCA ZMIENIA SIĘ DIAMETRALNIE W DNIU, W KTÓRYM PRZYJEŻDŻA DO NIEGO PRZYJACIEL OJCA - JAN SMUGA - PODRÓŻNIK I PROPONUJE, ŻE ZABIERZE GO DO OJCA, Z KTÓRYM PÓŹNIEJ WSPÓLNIE POPŁYNĄ DO AUSTRALII. JUŻ W TRAKCIE REJSU TOMEK PRZEŻYWA WIELE CIEKAWYCH PRZYGÓD I ZAWIERA DUŻO CIEKAWYCH ZNAJOMOŚCI. POZNAJE MAŁĄ SALLY ALLAN, SWOJĄ PÓŹNIEJSZĄ PRZYJACIÓŁKĘ I ŻONĘ. CHŁOPAK RATUJĄC SALLY W BUSZU UDOWADNIA JAK BARDZO JEST ODWAŻNY. JAK JUŻ PISAŁAM WAM PRZY OKAZJI POSTU O KSIĄŻCE "PRZYPADKI ROBINSONA KRUZOE", NIE PRZEPADAM ZA TEGO TYPU KSIĄŻKAMI, ALE TA NAWET MI SIĘ PODOBA ZE WZGLĘDU NA TŁO HISTORYCZNE.

2 komentarze:

cynia pisze...

Książka mojego dzieciństwa.

kamila kościelniak pisze...

A ja jej nie znałam do tej pory, ale teraz już znam...