środa, 19 października 2016

DZIEŃ 2663

UDAŁO MI SIĘ DZISIAJ NA TYLE WCZEŚNIE OBROBIĆ Z LEKCJAMI I ARTYKUŁAMI, ŻE POSTANOWIŁAM ZAJĄĆ SIĘ TROCHĘ SWOIM BLOGIEM I STRONAMI NA PORTALACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH, BO PEWNIE MIELIŚCIE JUŻ OKAZJĘ ZAUWAŻYĆ, ŻE W OSTATNIM CZASIE ZESZŁO TO TROCHĘ NA DALSZY PLAN. MAM JEDNAK NADZIEJĘ, ŻE MI TO WYBACZYCIE. JAK JUŻ MÓWIŁAM PRZEGLĄDAŁAM DZIŚ SWOJE KONTA NA PORTALACH TYPU TWITTER CZY INSTAGRAM I ZAUWAŻYŁAM, ŻE NA INSTAGRAMIE DAWNO NIE WRZUCAŁAM ZDJĘĆ, WIĘC WPADŁAM NA POMYSŁ, ABY POKAZAĆ TEGO MISIA, KTÓREGO DOSTAŁAM W GALERII. PO JAKIEJŚ GODZINIE OD MOMENTU PUBLIKACJI ZAUWAŻYŁAM, ŻE LOREDANA POLAJKOWAŁA MI TO ZDJĘCIE I ZROBIŁO MI SIĘ BARDZO MIŁO. POZA TYM JEST MI TROCHĘ SMUTNO, BO ROZMAWIAŁAM DZIŚ Z PANEM JÓZEFEM - REDAKTOREM NACZELNYM E-MAGNESU I POWIEDZIAŁ MI, ŻE JEST POWAŻNIE CHORY I MARTWI SIĘ O PRZYSZŁE LOSY FUNDACJI I REDAKCJI, ZWŁASZCZA, ŻE JEGO DZIECI NIE WYKAZUJĄ ŻADNEGO ZAINTERESOWANIA TYM TEMATEM. CÓŻ, W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE WIEM NA CO PAN JÓZEF JEST CHORY TEŻ SIĘ TYM MARTWIĘ I GDYBYM TYLKO BYŁA W STANIE ODKUPIŁABYM OD NIEGO E-MAGNES, ŻEBY W RAZIE CZEGO NIE TRZEBA GO BYŁO ZAMYKAĆ. OD DAWNA MAM W GŁOWIE MYŚL, ŻE PROWADZENIE PORTALU LUB SKLEPU INTERNETOWEGO, TO JEST TO, CO NAJBARDZIEJ CHCIAŁABYM ROBIĆ W ŻYCIU.

Brak komentarzy: