niedziela, 2 października 2016

DZIEŃ 2646


DZIŚ ROMINA OBCHODZI SWOJE URODZINY, WIĘC JAK CO ROKU OD MOMENTU, W KTÓRYM PRZYJĘŁA MOJE ZAPROSZENIE DO GRONA ZNAJOMYCH NA FACEBOOKU, WYSŁAŁAM JEJ ZA POŚREDNICTWEM TEGO PORTALU KARTKĘ URODZINOWĄ. NIE WIEM CZY ZAUWAŻY, BO ONA CO ROKU DOSTAJE ICH OGROMNE ILOŚCI, ALE JA DZISIAJ ZAJRZAŁAM NA SWÓJ INSTAGRAM I ZAUWAŻYŁAM, ŻE WCZORAJ WIECZOREM YARI ZACZĄŁ MNIE OBSERWOWAĆ, CO OCZYWIŚCIE BARDZO MNIE UCIESZYŁO. PRZEZ DWA LATA, KTÓRE UPŁYNĘŁY OD CZASU KONCERTU W WIELICZCE, GDZIE MIAŁAM OKAZJĘ GO POZNAĆ, NIKOMU POZA JEDNĄ KOLEŻANKĄ NIE POWIEDZIAŁAM, ŻE ON W WIELICZCE ZWRÓCIŁ MOJĄ UWAGĘ NIE TYLKO W KONTEKŚCIE "SYNA IDOLI", ALE TEŻ W KONTEKŚCIE MĘŻCZYZNY, ALE TAK TO WŁAŚNIE BYŁO. CHYBA MAM DOŚĆ PSEEUDO IDEALNYCH LALUSIÓW, KTÓRZY MAJĄ WIĘKSZE AMBICJE I MNIEMANIE O SOBIE NIŻ MOŻLIWOŚCI I POMAŁU ZMIENIA MI SIĘ W GŁOWIE IDEAŁ FACETA, ŻEBY NIE BYŁO OBSERWUJE YARIEGO W SIECI JUŻ PONAD 8 LAT I ZA DUŻO O NIM WIEM, ABY SIĘ W NIM PODKOCHIWAĆ, ALE TAKI FACET JAK ON CHYBA NAJBARDZIEJ BY MI PASOWAŁ.

Brak komentarzy: