piątek, 12 sierpnia 2016

DZIEŃ 2595

ZACZĘŁAM CZYTAĆ KOLEJNĄ KSIĄŻKĘ Z BIBLIOTEKI. "W OBECNOŚCI KONI" W INTERNECIE NIE MA POZYTYWNYCH OPINII, ALE MI SIĘ SPODOBAŁA, BO JA LUBIĘ KONIE I CZASEM BARDZO ŻAŁUJĘ, ŻE NIE MOGĘ SOBIE POZWOLIĆ NA REGULARNE JAZDY. KONIE TO NAPRAWDĘ WSPANIAŁE I SZLACHETNE ZWIERZĘTA. WRACAJĄC JEDNAK DO KSIĄŻKI TO JEJ AKCJA ROZGRYWA SIĘ NA FARMIE PIERCE'A - MŁODEGO MĘŻCZYZNY, KTÓRY PRZEŻYWA ŚMIERĆ MŁODSZEJ SIOSTRY - ALLIE, KTÓRA ZMARŁA NA RAKA. PIERCE OBIECAŁ SIOSTRZE, ŻE PO JEJ ŚMIERCI NIE SPRZEDA FARMY I BĘDZIE DBAŁ TAK SAMO DOBRZE O KONIE, JAK ROBIŁA TO ONA SAMA PRZED ŚMIERCIĄ. BARDZO SZYBKO JEDNAK OKAZUJE SIĘ, ŻE OGROM PRACY JAKI TRZEBA WYKONAĆ I ŻAL PO TYM, CO SIĘ STAŁO GO PRZERASTAJĄ. DLATEGO TEŻ NA FARMIE POJAWIA SIĘ NATALIE - SPECJALISTKA OD KONI, KTÓRA KILKA LAT WCZEŚNIEJ RÓWNIEŻ PRZEŻYŁA ŚMIERĆ OJCA, CIOTKI I SIOSTRY. NA POCZĄTKU NATE UWAŻA PIERCE'A ZA DZIWAKA, MYŚLI TEŻ, ŻE ALLIE BYŁA JEGO ŻONĄ, JEDNAK Z TEGO BŁĘDU WYPROWADZA JĄ JEDNA Z DZIEWCZYN, KTÓREJ UDZIELA LEKCJI JAZDY KONNEJ. PO TYM WYDARZENIU KOBIETA WIDZI SWOJEGO PRACODAWCĘ W INNYM ŚWIETLE I ZACZYNA SIĘ NIM INTERESOWAĆ. Z CZASEM MIĘDZY NIMI POJAWIA SIĘ NIĆ POROZUMIENIA. POWIEŚĆ JEDNAK NAJBARDZIEJ SKUPIA SIĘ NA EMOCJONALNYM ZWIĄZKU CZŁOWIEKA Z KONIEM. POZA TYM CHCIAŁAM WAM W TYM POŚCIE POWIEDZIEĆ, ŻE MIAŁAM OKAZJĘ PRZEKONAĆ SIĘ DZISIAJ, ŻE STWIERDZENIE: "W INTERNECIE NIC NIE GINIE", JEST PRAWDZIWE. ZUPEŁNIE PRZEZ PRZYPADEK UDAŁO MI SIĘ DZIŚ NATRAFIĆ NA ZDJĘCIA PEWNEJ OSOBY SPRZED 14 LAT, TO DAŁO MI NADZIEJĘ NA ZNALEZIENIE PEWNEGO ZDJĘCIA, KTÓRE W WYNIKU PECHA STRACIŁAM KILKA LAT TEMU, A BYŁO DLA MNIE SZCZEGÓLNIE CENNE. NIE UKRYWAM TEŻ, ŻE BARDZO BYM CHCIAŁA MIEĆ TO, CO BYŁO NA TYM ZDJĘCIU - OBRAZ PRZEDSTAWIAJĄCY MARTWĄ NATURĘ.

Brak komentarzy: