poniedziałek, 27 czerwca 2016

DZIEŃ 2549


NIE WIEM CZY PAMIĘTACIE, ALE JAKIEŚ TRZY LATA TEMU ZNALAZŁAM W INTERNECIE ARTYKUŁ O TRAGEDII, KTÓRA W 1994 ROKU DOTKNĘŁA POLSKĄ PIOSENKARKĘ, ELENI, I JEJ RODZINĘ. DO TEGO ARTYKUŁU BYŁO DOŁĄCZONE KILKA ZDJĘĆ ARTYSTKI. MI SZCZEGÓLNIE SPODOBAŁO SIĘ JEDNO, NA KTÓRYM ELENI SIEDZIAŁA PRZY STOLE A W TLE BYŁO WIDAĆ AUTOPORTRET JEJ ZAMORDOWANEJ, SIEDEMNASTOLETNIEJ CÓRKI - AFRODYTY. KIEDY PO RAZ PIERWSZY ZOBACZYŁAM TEN OBRAZ POMYŚLAŁAM SOBIE, ŻE GDYBY BYŁ NA SPRZEDAŻ ZROBIŁABYM WSZYSTKO, BY GO MIEĆ. OCZYWIŚCIE WĄTPIĘ, ABY DOPÓKI ŻYJĄ PAŃSTWO TZOKA, BYŁ DO SPRZEDANIA, BO NIE WYOBRAŻAM SOBIE, ŻE RODZICE CHCIELIBY SPRZEDAĆ TAKĄ PAMIĄTKĘ PO SWOIM JEDYNYM DZIECKU. PRZECHODZĄC JEDNAK DO MERITUM, POD WIECZÓR COŚ MNIE TKNĘŁO I WPISAŁAM W GOOGLE "ELENI I AFRODYTA TZOKA" PRZESZŁAM DO GRAFIKI I ZNALAZŁAM ZDJĘCIE, NA KTÓRYM TEN OBRAZ BYŁ LEPIEJ WIDOCZNY NIŻ NA TYM, KTÓRE OPISAŁAM WAM POWYŻEJ, WYKADROWAŁAM TEN FRAGMENT, PODRASOWAŁAM TROCHĘ GRAFICZNIE I DZIĘKI TEMU MAM CHOCIAŻ ZDJĘCIE TEGO OBRAZU W ZADOWALAJĄCEJ JAKOŚCI. POTEM WPADŁAM NA POMYSŁ ŻEBY ZAMIENIĆ TO ZDJĘCIE NA GRAFIKĘ WEKTOROWA, TAK JAK KIEDYŚ TO ZROBIŁAM ZE ZDJĘCIEM DAVIDA GARRETTA, ZESZŁO MI PRZY TYM SPORO CZASU, ALE EFEKT JEST CAŁKIEM DOBRY, ZWŁASZCZA, ŻE W OSTATNIM CZASIE ZANIEDBAŁAM SWOJE UMIEJĘTNOŚCI NABYTE PODCZAS KURSU GRAFIKI.

Brak komentarzy: