wtorek, 14 września 2010

DZIEŃ 436

PISAŁAM DZISIAJ Z SEBASTIANEM, ALE TYLKO CHWILKĘ, BO SZEDŁ DO PRACY NA NOCKĘ. TERAZ TAK BĘDZIE PRACOWAŁ, WIĘC JA WIECZORAMI BĘDĘ SIĘ STRASZNIE NUDZIĆ, BO NIE BĘDĘ MIEĆ Z KIM PISAĆ NA GADU - GADU, CHYBA, ŻE SOBIE ZNAJDĘ JAKIEŚ TWÓRCZE ZAJĘCIE. W ZASADZIE OSTATNIO SZUKAŁAM W INTERNECIE JAKICHŚ FAJNYCH KONKURSÓW LITERACKICH. LICZYŁAM NA TO, ŻE ZNAJDĘ JAKIŚ FAJNY NA OPOWIADANIE TYPU KARTKA Z PAMIĘTNIKA LUB COŚ W TYM RODZAJU A OKAZAŁO SIĘ, ŻE ZNALAZŁAM DUŻO CIEKAWSZĄ OPCJĘ, NA RAZIE JEDNAK NIE CHCĘ ZDRADZAĆ O CO DOKŁADNIE CHODZI, CHCĘ ŻEBY PRZEZ  JAKIŚ CZAS TO BYŁA MOJA "SŁODKA TAJEMNICA". POZA TYM BRATANEK MOJEGO UKOCHANEGO ZNÓW BYŁ U MNIE NA NASZEJ KLASIE.