niedziela, 12 września 2010

DZIEŃ 434

BYŁAM Z MAMĄ W OLSZTYNIE. NIE SIEDZIAŁYŚMY DŁUGO, BO BYŁYŚMY TYLKO ZAWIEŹĆ BABCIĘ BASIĘ. TAK POZA TYM TO OD MIESIĄCA ZNAM CHŁOPAKA, NAZYWA SIĘ SEBASTIAN JARCZYŃSKI, MA 24 LATA I POCHODZI Z ŁODZI, ALE PRACUJE W LONDYNIE JAKO BUDOWLANIEC. SEBASTIAN TO BARDZO MIŁY CHŁOPAK CHOĆ Z NIECIEKAWEGO ŚRODOWISKA, TAKI TYPOWY BLOKERS. KILKA LAT TEMU BRAŁ UDZIAŁ W USTAWKACH. OPOWIEDZIAŁ MI TEŻ HISTORIĘ JAK DWA DNI PO SWOICH 19 URODZINACH ZOSTAŁ POBITY. WSZYSTKO PRZEZ TO, ŻE DOWIEDZIAŁ SIĘ W SZKOLE, IŻ KILKU GOŚCI CHCE POBIĆ TAKIEGO JEDNEGO CHŁOPAKA. SEBASTIAN CHCIAŁ DOBRZE I OSTRZEGŁ GO A TAMTEN WYSTAWIŁ GO TEMU GANGOWI. POBILI GO TAK, ŻE MIAŁ ZŁAMANĄ RĘKĘ, NOGĘ I WYBITE ZĘBY. SEBASTIAN  ZE ZŁAMANĄ NOGĄ I CAŁY ZALANY KRWIĄ DOWLÓKŁ SIĘ JAKOŚ DO PRZYSTANKU, WSIADŁ W AUTOBUS I PRZYJECHAŁ DO DOMU. TRZYMAJĄC SIĘ MURU WSZEDŁ DO MIESZKANIA. KIEDY JEGO MAMA GO ZOBACZYŁA, CHCIAŁA IŚĆ Z TYM NA POLICJĘ, ALE ON SIĘ NIE ZGODZIŁ. TERAZ MARZY TYLKO O TYM ABY ZEMŚCIĆ SIĘ NA TYCH CHŁOPAKACH ZA SWÓJ BÓL I ZA TO JAK WYGLĄDA. MOIM ZDANIEM SEBASTIAN JAKO FACET NIE WYGLĄDA ŹLE, CHODZI NA SIŁOWNIĘ I JEST UMIĘŚNIONY, ALE TO PRAWDA, ŻE STAN JEGO UZĘBIENIA JEST FATALNY. WIEM, BO MA KAMERKĘ I CZĘSTO NA NIEGO PATRZĘ, WIĘC GDY SIĘ UŚMIECHNIE, TO WIDZĘ. CIEKAWE CZY DAŁOBY SIĘ COŚ Z TYM ZROBIĆ?