środa, 8 września 2010

DZIEŃ 430

DZISIAJ ZROBIŁAM KILKA RZECZY, Z KTÓRYCH JESTEM BARDZO ZADOWOLONA. PIERWSZA RZECZ, TO POWRÓT ZE SZPITALA PO TRZECH DNIACH. DRUGA RZECZ, KTÓRA NAPRAWDĘ BARDZO BARDZO MNIE CIESZY, TO ODNOWIENIE SZEŚCIOLETNIEJ ZNAJOMOŚCI Z EDYTĄ. Z EDYTĄ POZNAŁYŚMY SIĘ LATEM 2004 ROKU NA OBOZIE PŁYWACKIM DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH W STRASZĘCINIE KOŁO DĘBICY. EDYTA MA TERAZ 25 LAT I SKOŃCZYŁA STUDIA KULTUROZNAWSTWA. EDI OD CZWARTEGO ROKU ŻYCIA NIE WIDZI, ALE JEST BARDZO FAJNĄ I MIŁĄ DZIEWCZYNĄ, MA TEŻ BRATA - ŁUKASZA, KTÓRY TAKŻE MA WADĘ WZROKU I KTÓRY, JAK SIĘ DZIŚ DOWIEDZIAŁAM, W KWIETNIU TEGO ROKU SIĘ OŻENIŁ I MA CÓRKĘ - WIKTORIĘ. ZNAM TEŻ MAMĘ EDYTKI - PANIĄ GABRYSIĘ, KTÓRA JEST NAPRAWDĘ WSPANIAŁĄ KOBIETĄ. POZA TYM BRATANEK MOJEGO UKOCHANEGO PODGLĄDAŁ MNIE NA NASZEJ KLASIE. OSTATNIO MÓWIŁ MOJEJ KUZYNCE - WIKTORII, ŻE OGLĄDAŁ TEN FILMIK ZROBIONY PRZEZE MNIE I POKAŻE GO WUJKOWI. JEŚLI TO ZROBI TO JEDEN Z MOICH CELÓW ZOSTANIE OSIĄGNIĘTY. WYSŁAŁAM TEN FILMIK BRATOWEJ MOJEGO UKOCHANEGO Z DWÓCH POWODÓW:
1. CHCIAŁAM ŻEBY MÓJ UKOCHANY ZOBACZYŁ TEN FILMIK.
2. LICZĘ NA TO, ŻE RAZEM Z TYM MAILEM MOJEMU UKOCHANEMU WPADNIE W RĘCE TAKŻE MÓJ NUMER TELEFONU.