wtorek, 7 września 2010

DZIEŃ 429

MIAŁAM DZIŚ ZABIEG, TRWAŁ GODZINĘ I PRAKTYCZNIE NIC MNIE NIE BOLAŁO, MIMO ŻE CAŁY CZAS BYŁAM PRZYTOMNA. DOSZŁAM TEŻ DO WNIOSKU, ŻE ZNIECZULENIE MIEJSCOWE JEST LEPSZE NIŻ OGÓLNE, BO JEDNAK NARKOZA OGÓLNA BARDZO OSŁABIA SERCE. TERAZ PO ZABIEGU TEŻ MNIE NIC NIE BOLI, CZASEM TYLKO SZWY MNIE SZCZYPIĄ, ALE WYSTARCZY, ŻE NA CHWILĘ OPRĘ PIERŚ NA RĘCE I JEST OK. BYŁAM NASTAWIONA NA WIĘKSZY BÓL A OKAZAŁO SIĘ, ŻE JEDYNĄ NIEDOGODNOŚCIĄ JEST DREN, KTÓRY ODPROWADZA KREW Z RANY DO TAKIEGO ŚREDNIEJ WIELKOŚCI POJEMNICZKA. BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE NIC MNIE NIE BOLI, BO TO ZNACZY, ŻE W PIĄTEK BĘDĘ MOGŁA JECHAĆ NA KONCERT BLUE CAFE. CO PRAWDA NIE PRZEPADAM ZA TYM ZESPOŁEM, ALE LUBIĘ KONCERTY SAME W SOBIE.