piątek, 3 września 2010

DZIEŃ 425

BYŁAM DZIŚ U LEKARZA PO NOWE SKIEROWANIE NA REHABILITACJĘ I ZLECENIE NA NOWY WÓZEK. RAZEM Z MOJĄ REHABILITANTKĄ DOSZŁYŚMY DO WNIOSKU, ŻE DLA MNIE NAJLEPSZY BĘDZIE WÓZEK PÓŁAKTYWNY CZYLI TAKI KTÓRYM SAMA BĘDĘ MOGŁA JEŹDZIĆ, ALE JAK SIĘ ZMĘCZĘ, TO KTOŚ BĘDZIE MÓGŁ MNIE PCHAĆ. BARDZO BYM CHCIAŁA MIEĆ TAKI BAJERANCKI I DOSTOSOWANY DO WZROSTU WÓZEK A NIE TAKI STANDARDOWY JAK MAM TERAZ. MAM GO JUŻ 5 LAT I NADAL JEST NA MNIE ZA DUŻY, NAWET TRUDNO MI DOSTAĆ NOGAMI DO PODNÓŻEK. JA BARDZO BYM CHCIAŁA MIEĆ WÓZEK Z ALUMINIUM ŻEBY BYŁ LEKKI.