wtorek, 31 sierpnia 2010

DZIEŃ 422

GADAŁAM DZIŚ Z ARTUREM O MIŁOŚCI. ARTUR POWIEDZIAŁ MI, ŻE POSTANOWIŁ ZORGANIZOWAĆ SOBIE KILKA RANDEK, BO JUŻ NAPRAWDĘ MA DOŚĆ SAMOTNOŚCI. JEŚLI CHODZI O MNIE, TO TEŻ MAM DOSYĆ SAMOTNOŚCI, ALE Z DRUGIEJ STRONY NIE CHCĘ ZMIENIAĆ SWOJEGO ŻYCIA. JEST TAKI CHŁOPAK, Z KTÓRYM BARDZO CHCIAŁABYM  BYĆ. ZNAM GO JUŻ 6 LAT I NAPRAWDĘ JEST DLA MNIE UCIELEŚNIENIEM MĘSKIEGO IDEAŁU, ALE ON PRZEDTEM MIAŁ DZIEWCZYNĘ. PO BARDZO DŁUGIM CZASIE SIĘ ROZSTALI, POTEM MIAŁ KOLEJNĄ I TAKŻE SIĘ ROZSTALI A TERAZ NIE WIEM CZY KOGOŚ MA. MNIE TRAKTUJE TYLKO JAK PRZYJACIÓŁKĘ.