poniedziałek, 30 sierpnia 2010

DZIEŃ 421

NIE WIEM CO SIĘ OSTATNIO ZE MNĄ DZIEJE, ALE PRAKTYCZNIE CAŁY DZIEŃ JEST MI BARDZO SMUTNO, CZASAMI WRĘCZ CHCE MI SIĘ PŁAKAĆ. DOBRZE, ŻE MAM SARĘ, BO MOGĘ JEJ O WSZYSTKIM POWIEDZIEĆ. ONA MI OCZYWIŚCIE TEŻ. BARDZO CZĘSTO WYMIENIAMY SIĘ POGLĄDAMI I UWAGAMI NA TEMAT FACETÓW. JA NAJCZĘŚCIEJ MÓWIĘ JEJ JAK WYOBRAŻAM SOBIE DANE SYTUACJE Z MOIM UKOCHANYM. WIEM, ŻE JEJ MOGĘ TAKIE RZECZY POWIEDZIEĆ, BO ONA JAKO JEDYNA NIE KRYTYKUJE TEJ MIŁOŚCI.