piątek, 27 sierpnia 2010

DZIEŃ 418

YARI CARRISI - SYN MOICH IDOLI - AL BANO I ROMINY POWER - PRZYJĄŁ MNIE DZIŚ DO GRONA SWOICH ZNAJOMYCH NA MY SPACE. WYSŁAŁAM MU TAKŻE ZAPROSZENIE NA FACEBOOKU. FAJNIE BĘDZIE MIEĆ Z NIM KONTAKT, BO PRZYNAJMNIEJ BĘDĘ NA BIEŻĄCO Z NEWSAMI DOTYCZĄCYMI AL BANO. POZA TYM MYŚLĘ, ŻE KIEDY POZNAJE SIĘ TAKIE OSOBY JAK: AL, YARI CZY ANDREA BOCELLI, TO JEST TO SWEGO RODZAJU ZASZCZYT. POZA TYM DOWIEDZIAŁAM SIĘ DZIŚ ZUPEŁNIE PRZEZ PRZYPADEK, ŻE GRZEGORZ RURAŃSKI - MUZYK, KTÓRY KIEDYŚ GRAŁ KONCERT Z ROBERTEM MADZIARZEM I HANIĄ STEFANIAK W CAFE SKRZYNKA - MIAŁ NIEDAWNO WYPADEK SAMOCHODOWY. BĘDĘ TERAZ ŚLEDZIĆ AKTUALNE WPISY NA JEGO STRONIE ABY WIEDZIEĆ JAK SIĘ CZUJE.