niedziela, 22 sierpnia 2010

DZIEŃ 413

W SOBOTĘ MOJA KOLEŻANKA - DARIA - WYCHODZI ZA MĄŻ I ZAPROSIŁA MNIE DZIŚ NA ŚLUB, BYM ZOBACZYŁA ICH NA ŻYWO. MIMO ŻE NIE PRZEPADAM ZA ŚLUBAMI, TO UCIESZYŁAM SIĘ, ŻE MNIE ZAPROSIŁA. W KOŃCU NAWET JEŚLI CZEGOŚ NIE LUBIMY, TO CZASEM MUSIMY TO ZROBIĆ. NAJBARDZIEJ ZDAŁAM SOBIE Z TEGO SPRAWĘ W ZESZŁYM ROKU KIEDY UMARŁA KUZYNKA MOJEGO UKOCHANEGO, BO MIMO ŻE NIE ZNOSZĘ POGRZEBÓW, TO MUSIAŁAM NA NIEGO PÓJŚĆ. DOBRZE, ŻE ŚLUB TO RADOSNA UROCZYSTOŚĆ. :)