poniedziałek, 2 sierpnia 2010

DZIEŃ 393

BYŁAM DZISIAJ U GINEKOLOGA. PANI DOKTOR ZBADAŁA MI TĄ PIERŚ I POWIEDZIAŁA, ŻE NIE PODEJMIE SIĘ LECZENIA TEGO GUZA, JEDNAKŻE DAŁA MI SKIEROWANIE DO DOKTORA ŚLĘZAKA - SPECJALISTY OD CHORÓB PIERSI, PODOBNO JEST NAJLEPSZY W CZĘSTOCHOWIE. PANI DOKTOR PRZY MNIE DO NIEGO DZWONIŁA, OPISAŁA MU JAK WYGLĄDA TEN GUZ I OGÓLNA MOJA SYTUACJA ZDROWOTNA. POWIEDZIAŁA TEŻ, ŻE BARDZO JEJ ZALEŻY, ABY MI POMÓC I ŻE BĘDZIE MNIE CAŁY CZAS PILOTOWAĆ. JUTRO MAM IŚĆ DO NIEJ NA USG. POZA TYM PO BADANIU PIERSI PANI DOKTOR ZAPROPONOWAŁA MI BADANIE GINEKOLOGICZNE. NIE BĘDĘ UKRYWAĆ, ŻE BARDZO MNIE TYM PRZESTRASZYŁA, GŁÓWNIE DLATEGO, ŻE JA MAM SPASTYKĘ I TROCHĘ BAŁAM SIĘ, ŻE NIE DAM RADY TAK SZEROKO USIĄŚĆ NA FOTELU. POWIEDZIAŁAM PANI DOKTOR, ŻE MAM SPASTYKĘ, ALE PANI DOKTOR POWIEDZIAŁA, ŻE MAM SIĘ NIE PRZEJMOWAĆ I ŻE JAKOŚ SOBIE PORADZIMY I NAWET NIE BYŁO TAK ŹLE.