piątek, 30 lipca 2010

DZIEŃ 390

DZIŚ O 6:40  URODZIŁ SIĘ SYN MOJEJ SIOSTRY I NAZYWA SIĘ SEBASTIAN MARCEL. I MOJA SIOSTRA I DZIDZIUŚ CZUJĄ SIĘ DOBRZE. JESZCZE NIE BYŁAM U NICH W SZPITALU, ALE BYŁA MOJA MAMA, SIOSTRA, KAROL I BANAN. W DOMU PANUJE TAKI DZIWNY ZAMĘT, ALE ZA KILKA DNI PEWNIE WSZYSTKO WRÓCI DO NORMY. JA NIE CZUJĘ SIĘ DZIŚ DOBRZE, BO PÓŁ NOCY SPĘDZIŁAM W TOALECIE I STRASZNIE BOLAŁ MNIE BRZUCH I W SUMIE BOLI NADAL, ALE JA CZĘSTO MAM TAKIE SENSACJE.