niedziela, 25 lipca 2010

DZIEŃ 385

BYŁAM DZISIAJ Z MAMĄ U CIOCI JADZI NA LISZCE. ROZMAWIAŁAM Z MOJĄ KUZYNKĄ - KLAUDIĄ O TYM MOIM POMYŚLE Z FOTO-OBRAZAMI ZE ZDJĘĆ MOJEGO UKOCHANEGO. KLAUDIA POWIEDZIAŁA, ŻE JUTRO JEDZIE NA ZAKUPY DO MIASTA I MOŻE ZOBACZYĆ W JAKIEJ CENIE SĄ ALBUMY FOTOGRAFICZNE. KAZAŁAM JEJ OGLĄDAĆ TYLKO TAKIE ELEGANCKIE. POZA TYM PRZEROBIŁAM RESZTĘ FOTEK. MYŚLĘ, ŻE MOJEMU UKOCHANEMU TAKI ALBUM TEŻ BY SIĘ PODOBAŁ, BO JAKBY NIE PATRZYĆ TAKIE OBRAZY SĄ ZWIĄZANE ZE SZTUKAMI PLASTYCZNYMI CZYLI Z JEGO ZAWODEM A JAKBY TEGO BYŁO MAŁO, TO ON JEST ESTETĄ.