piątek, 16 lipca 2010

DZIEŃ 376

MARTWIĘ SIĘ TROCHĘ O MOJEGO UKOCHANEGO, BO OD CZTERECH DNI WCHODZĘ NA JEGO STRONĘ A DATA JEGO OSTATNIEGO LOGOWANIA CIĄGLE JEST TA SAMA. WIEM, ŻE TO GŁUPIE, ALE TA DATA, TO DLA MNIE JEDYNY ZNAK, ŻE MOJE KOCHANIE ŻYJE. MOŻE TERAZ MA DUŻO PRACY I NIE MA CZASU NA SIEDZENIE PRZED KOMPUTEREM. FAJNIE BY BYŁO, GDYBYM MOGŁA Z NIM POGADAĆ, TAK PO PROSTU, NORMALNIE, ZAMIAST TYLKO SIĘ DOMYŚLAĆ CO ON ROBI. CZASAMI MNIE DZIWI, ŻE ON MOŻE OD TAK NIE REAGOWAĆ JEDNOCZEŚNIE WIEDZĄC, ŻE POTRZEBUJĘ KONTAKTU Z NIM. JA CHYBA NIE POTRAFIŁABYM SIĘ ZACHOWYWAĆ W TEN SPOSÓB, ALE LUDZIE SĄ RÓŻNI.