środa, 7 lipca 2010

DZIEŃ 367

CAŁY WIECZÓR CZEKAŁAM NA SYLWKA, W KOŃCU POSTANOWIŁAM ZNALEŹĆ Z NIM KONTAKT TELEFONICZNY I ZNALAZŁAM WTEDY JEGO PROFIL NA NASZEJ KLASIE, OBEJRZAŁAM GALERIĘ ZDJĘĆ, MA TAM ZDJĘCIA ZE SWOJĄ DZIEWCZYNĄ. PRZEZ DWA MIESIĄCE MNIE OKŁAMYWAŁ, ŻE NIE MA DZIEWCZYNY A JA JAK GŁUPIA MU WIERZYŁAM, BO MYŚLAŁAM, ŻE TAK MIŁY I PRZYSTOJNY CHŁOPAK NA PEWNO JEST UCZCIWY. NIE WIEM CZY MAM BYĆ ZŁA NA NIEGO, CZY NA SIEBIE O TO, ŻE JESTEM ŁATWOWIERNĄ IDIOTKĄ. MOGŁAM BYĆ OSTROŻNIEJSZA. BOŻE, JAKA JA JESTEM GŁUPIA! NIE ROZUMIEM TYLKO CZEMU SYLWEK PROSIŁ MNIE ŻEBYŚMY BYLI BLISKIMI PRZYJACIÓŁMI SKORO CAŁY CZAS MNIE OKŁAMYWAŁ? BARDZO SIĘ NA NIM ZAWIODŁAM I NAPISAŁAM MU, ŻE JUŻ NIE CHCĘ MIEĆ Z NIM KONTAKTU.