wtorek, 22 czerwca 2010

DZIEŃ 352

MAMA MOJEGO UKOCHANEGO ZNOWU CHODZI NA REHABILITACJĘ A DOKŁADNIEJ NA FIZYKOTERAPIĘ. MOJA MAMA JĄ WIDZIAŁA KIEDY MIAŁAM MASAŻ. WOLAŁABYM JEJ NIE SPOTYKAĆ W OŚRODKU, BO NIE CHCĘ ŻEBY WIDZIAŁA JAK CHODZĘ PO TORZE A JUŻ NA PEWNO ŻEBY POWIEDZIAŁA O TYM MOJEMU UKOCHANEMU. Z DRUGIEJ STRONY ISTNIEJE JEDNAK MOŻLIWOŚĆ, ŻE MOJE KOCHANIE I TAK SIĘ O TYM DOWIE, BO KILKA DNI TEMU WRZUCIŁAM NA NASZĄ KLASĘ POWYŻSZE ZDJĘCIE, JAK CHODZĘ NA TORZE, WIĘC JEGO BRATANEK MOŻE JE ZOBACZYĆ I MU POKAZAĆ, CHOĆ ON NIE WIE, ŻE CZUJĘ COŚ DO JEGO WUJKA. MAM NADZIEJĘ, ŻE KIEDYŚ UDA MI SIĘ NAUCZYĆ CHODZIĆ O KULACH I, ŻE BĘDĘ MIAŁA OKAZJĘ MU TO POKAZAĆ. MAM ŚWIADOMOŚĆ, ŻE ZAPEWNE NIE ZROBI TO NA NIM ŻADNEGO WRAŻENIA, BO NIE WIE, ŻE ROBIĘ TO DLA NIEGO, ALE TAK WŁAŚNIE JEST I TA MYŚL BARDZO MI POMAGA. POZA TYM PANI ANITA MI NAPISAŁA, ŻE JUŻ NIE MA KONTAKTU Z BRATOWĄ MOJEGO UKOCHANEGO, NO I JAK MAM ZDOBYĆ TE ZDJĘCIA?