poniedziałek, 21 czerwca 2010

DZIEŃ 351

CHYBA ŁAPIE MNIE JAKAŚ CHOROBA, BOLI MNIE GARDŁO I JESTEM OSŁABIONA. DOBRZE, ŻE NIE MIAŁAM DZISIAJ ĆWICZEŃ, BO MOGŁAM SOBIE TROCHĘ POLEŻEĆ I WYGRZAĆ SIĘ. MAM NADZIEJĘ, ŻE NIE BĘDĘ TERAZ CHORA, BO JESTEM W SZCZYTOWEJ FORMIE JEŚLI CHODZI O REHABILITACJĘ, WIĘC NIE CHCĘ TERAZ PRZERYWAĆ A KIEDY JESTEM CHORA NIE MOGĘ ĆWICZYĆ, BO MAM OSŁABIONE MIĘŚNIE. POZA TYM DUŻO SIĘ DZIŚ UCZYŁAM I SZUKAŁAM OFERT PRACY CHAŁUPNICZEJ. PODOBAŁO MI SIĘ KILKA OFERT PRACY TYPU: ROBIENIE NAPRASOWANEK NA KOSZULKACH, NIESTETY, WSZYSTKIE TE OFERTY SĄ NIEAKTUALNE.