czwartek, 10 czerwca 2010

DZIEŃ 340

KIEPSKO SIĘ DZIŚ CZUJĘ, ALE TRUDNO CZUĆ SIĘ DOBRZE PRZY TAKIEJ POGODZIE, JAKA JEST TERAZ. TEMPERATURA TO OKOŁO 40 STOPNI CELSJUSZA W CIENIU, TAKA SAMA TEMPERATURA JEST W  NOCY NA SAHARZE. MASAKRA! TAKA POGODA JEST NIE DO WYTRZYMANIA! JESZCZE TROCHĘ I ZE WZGLĘDU NA POGODĘ BĘDZIEMY MUSIELI PRZESTAWIĆ SIĘ NA CHODZENIE W BURKACH. JESTEM TAK OSŁABIONA, ŻE PRAWIE CAŁY CZAS ŚPIĘ. POZA TYM MIAŁAM W NOCY DZIWNY SEN. ŚNIŁA MI SIĘ DZIEWCZYNKA O BLOND WŁOSACH, BARDZO KRĘCONYCH I DŁUGICH DO RAMION. DUŻYCH ZIELONYCH OCZACH I TYPOWEJ URODZIE ANIOŁKA. MIAŁA OKOŁO 5 LAT. PRZEZ CAŁY CZAS TRZYMAŁAM JĄ NA RĘKACH A ONA SIĘ WE MNIE WTULAŁA TYLKO, ŻE JA NIE WIEM KIM ONA DLA MNIE BYŁA.