sobota, 5 czerwca 2010

DZIEŃ 335

TO MÓJ AWATAR W GRZE GRZENDA. BARDZO WAS PRZEPRASZAM JEŚLI UWAŻACIE TO ZA DZIECINADĘ, ALE OSTATNIO JESTEM BARDZO SZCZĘŚLIWA I ZADOWOLONA Z ŻYCIA, JAK GDYBY OBUDZIŁO SIĘ WE MNIE WEWNĘTRZNE DZIECKO. BARDZO SIĘ BOJĘ, ŻE TO MOŻE BYĆ ZAPOWIEDŹ JAKIEJŚ DEPRESJI, ALE MOŻE JEDNAK NIE BĘDZIE TAK ŹLE. MOŻE CZUJĘ SIĘ DOBRZE, BO JEST ŁADNA POGODA I MÓJ ORGANIZM DOBRZE REAGUJE NA SŁOŃCE.