czwartek, 27 maja 2010

DZIEŃ 326

GADAŁAM Z WUJKIEM ROBERTEM O TEJ NASZEJ SYTUACJI RODZINNEJ. WUJEK TEŻ POWIEDZIAŁ, ŻE DENERWUJE GO ZACHOWANIE MOJEJ MAMY I SIÓSTR. DZIECKA JESZCZE NIE MA NA ŚWIECIE A W DOMU SYTUACJA JEST TAK GĘSTA, ŻE MOŻNA BY JĄ BYŁO NOŻEM CIĄĆ, WIĘC JAK SIĘ DZIECKO URODZI, TO PEWNIE BĘDZIE JESZCZE GORZEJ...