środa, 26 maja 2010

DZIEŃ 325

Z OKAZJI DZISIEJSZEGO ŚWIĘTA SKŁADAM WSZYSTKIM MAMOM NAJLEPSZE ŻYCZENIA. PRZEDE WSZYSTKIM JEDNAK SKŁADAM JE MOJEJ MAMIE I MAMIE MOJEGO UKOCHANEGO. JEŻELI JESTEŚMY JUŻ PRZY TEMACIE DNIA MATKI, TO MOJA SIOSTRA NAMALOWAŁA DLA MAMY PRZEPIĘKNĄ LAURKĘ, BYĆ MOŻE TO BARDZO SKROMNY PREZENT, ALE NAJWAŻNIEJSZE MOIM ZDANIEM JEST TO, ŻE BYŁA SZCZERZE DANA. MÓJ UKOCHANY WSTAŁ DZISIAJ BARDZO WCZEŚNIE RANO (JAK WSTAŁAM PRZED ÓSMĄ, TO JUŻ BYŁ ZALOGOWANY NA SWOJEJ STRONIE A W NOCY DATA LOGOWANIA BYŁA JESZCZE Z POPRZEDNIEGO DNIA) PRZYPUSZCZAM, ŻE WSTAŁ SPECJALNIE WCZEŚNIEJ RANO ŻEBY ZADZWONIĆ DO MAMY ZANIM JESZCZE WYJDZIE DO PRACY. JEŚLI CHODZI O MOJE ZDANIE W KWESTII JEGO SNU, TO CZASAMI BARDZO SIĘ O NIEGO MARTWIĘ, BO ZDARZA MU SIĘ SIEDZIEĆ PRZY KOMPIE DO PÓŹNYCH GODZIN NOCNYCH (WIEM TO Z GRY, W KTÓRĄ OBOJE GRAMY) A PEWNIE WCZEŚNIE WSTAJE DO PRACY. PAMIĘTAM, ŻE KIEDY CZTERY LATA TEMU MIAŁ MÓJ NUMER TELEFONU I OD CZASU DO CZASU PUSZCZAŁ MI SYGNAŁY, TO ZDARZAŁO MU SIĘ TEŻ PUSZCZAĆ JE W NOCY, CZYM JAKBY NIE PATRZEĆ ZAWSZE MNIE OBUDZIŁ, ALE NIGDY SIĘ ZA TO NA NIEGO NIE GNIEWAŁAM. TE JEGO SYGNAŁY BYŁY DLA MNIE BARDZO WAŻNE I NAWET ZAPISYWAŁAM JE W SWOIM NOTESIE.