niedziela, 23 maja 2010

DZIEŃ 322

BYŁAM DZISIAJ NA KOMUNII MOJEGO KUZYNA - ADASIA W OLSZTYNIE KOŁO CZĘSTOCHOWY. OGÓLNIE BYŁO FAJNIE DOPÓKI GOŚCIE POD WIECZÓR NIE ZACZĘLI ROZMAWIAĆ O TYM, JAKBY SIĘ ZACHOWALI, GDYBY ICH NIEPEŁNOLETNIE DZIECI MIAŁY ZOSTAĆ RODZICAMI. MIAŁAM WRAŻENIE, ŻE TA ROZMOWA ZOSTAŁA WYWOŁANA TYM, ŻE MOJA SIOSTRA JEST W CIĄŻY, TROCHĘ GŁUPIO MI BYŁO TEGO SŁUCHAĆ, ALE Z DRUGIEJ STRONY, TO NIE JA POWINNAM SIĘ WSTYDZIĆ TYLKO OLKA I MAMA A MAMA SIĘ JESZCZE TYM CHWALI WSZEM I WOBEC. POZA TYM WYNUDZIŁAM SIĘ NA TEJ KOMUNII ZA WSZYSTKIE CZASY.