wtorek, 11 maja 2010

DZIEŃ 310

ROZMAWIAŁAM DZISIAJ Z SYLWKIEM I OKAZAŁO SIĘ, ŻE GDYBY SYLWEK MIAŁ DZIEWCZYNĘ, TO CHCIAŁBY MIEĆ Z NIĄ WSPÓLNY BLOG CZYLI ZUPEŁNIE TAK, JAK JA, GDYBYM MIAŁA CHŁOPAKA. DOSZLIŚMY DO WNIOSKU, ŻE SKORO OBOJE CHCEMY TEGO SAMEGO, TO, MIMO IŻ NIE JESTEŚMY PARĄ, TO ZAŁOŻYMY SOBIE WSPÓLNY BLOG WŁAŚNIE W TAKIM CHARAKTERZE. W PIERWSZEJ CHWILI SIĘ UCIESZYŁAM I ZACZĘŁAM GO ROBIĆ, ALE PO CHWILI ZACZĘŁAM SIĘ
ZASTANAWIAĆ JAKBY NA TO ZAREAGOWAŁ MÓJ PRAWDZIWY UKOCHANY, CHCIAŁABYM ŻEBY BYŁ ZAZDROSNY (BYŁABY TO DLA MNIE DOBRA ZEMSTA ZA TO, ŻE MUSZĘ NA JEGO STRONIE CZYTAĆ TO CO PISZE ZE SWOIMI KOLEŻANKAMI) ALE PEWNIE WCALE BY NIE ZAREAGOWAŁ.