czwartek, 29 kwietnia 2010

DZIEŃ 298

BYŁAM DZIŚ Z DOŚKĄ, OLKĄ, KAROLEM I BANANEM NA SPACERZE NA POLU GOLFOWYM. BYŁO BARDZO FAJNIE, ALE TROCHĘ ZMARZŁAM, BO PRZED WIECZOREM JEST JUŻ CHŁODNO. DAWNO JUŻ NIE BYŁAM NA SPACERZE. MYŚLĘ, ŻE DZIĘKI TEMU SPACERKOWI W NOCY BĘDZIE MI SIĘ LEPIEJ SPAŁO.