poniedziałek, 12 kwietnia 2010

DZIEŃ 281

ZACZĘŁAM SIĘ DZIŚ ROZGLĄDAĆ ZA OFERTAMI PRACY CHAŁUPNICZEJ, BO NIE ZAMIERZAM NIC NIE ROBIĆ JEŚLI NIE IDĘ NA STUDIA. NAJBARDZIEJ PASOWAŁABY MI PRACA TYPU:

- OBSŁUGA POCZTY E-MAIL,
- ADRESOWANIE KOPERT,
- SKŁADANIE DŁUGOPISÓW,
- ROBIENIE BIŻUTERII,
- SKŁADANIE KLAMEREK,
- SKŁADANIE SPINEK,
- MONTOWANIE ZABAWEK,
- ROBIENIE NADRUKÓW NA GADŻETACH,
- ROBIENIE RÓŻAŃCY.

INTERESUJE MNIE KAŻDA PRACA W DOMU, KTÓRĄ BĘDĘ MOGŁA WYKONYWAĆ I ZA KAŻDĄ CENĘ. POPROSIŁAM NAWET PANA WALDEMARA TRÓSZYŃSKIEGO - PREZESA STOWARZYSZENIA PROMETEUS, ŻEBY MI POMÓGŁ ZNALEŹĆ JAKĄŚ PRACĘ.