piątek, 9 kwietnia 2010

DZIEŃ 278

DZIŚ NIC CIEKAWEGO SIĘ NIE DZIAŁO. W NOCY MIAŁAM BARDZO DZIWNY SEN. ŚNIŁO MI SIĘ, ŻE SŁYSZĘ DZWONEK DO DRZWI, OTWIERAM JE I WIDZĘ MOJEGO UKOCHANEGO. PRZEZ CHWILĘ PATRZYMY SOBIE W OCZY I NAGLE ON PYTA CZY MOŻE WEJŚĆ. WPUŚCIŁAM GO BEZ SŁOWA. ON USIADŁ PRZY STOLE NA KRZEŚLE I POWIEDZIAŁ: "JUŻ NIGDY NIGDZIE NIE WYJADĘ, CHCĘ BYĆ Z TOBĄ". PO TYCH SŁOWACH SIĘ OBUDZIŁAM.