piątek, 2 kwietnia 2010

DZIEŃ 271

JESTEM DZISIAJ ZŁA NA KAROLA (DOŚKI CHŁOPAKA) BO DOWIEDZIAŁAM SIĘ JAK PISZE O MNIE DO MOJEJ SIOSTRY NA GG. ZACZNIJMY JEDNAK OD POCZĄTKU. BANAN CHCIAŁ IŚĆ Z DOŚKĄ I KAROLEM NA SPACER, ALE IM OBOJGU NIE CHCIAŁO SIĘ IŚĆ, WIĘC KAROL POWIEDZIAŁ DO DOŚKI:

- NAPISZ DO BANANA, ŻE NIE IDZIEMY.
- TY NAPISZ, BO JA NIE MAM KASY.
- JA TEŻ NIEM, TO NIECH KAMILA NAPISZE, BO TO PRAWIE JEJ NARZECZONY.

JAK MOJA SIOSTRA MI TO PRZECZYTAŁA, TO MYŚLAŁAM, ŻE SIĘ WŚCIEKNĘ. JAK ON MÓGŁ POMYŚLEĆ, ŻE COŚ MNIE ŁĄCZY Z JEGO KUZYNEM? SKORO MY TYLKO OD CZASU DO CZASU PISZEMY Z SOBĄ SMS'Y I TO TYLKO I WYŁĄCZNIE NA STOPIE KOLEŻEŃSKIEJ. PRZYPOMNIAŁO MI TO SYTUACJĘ, KIEDY WSZYSCY MOI ZNAJOMI TWIERDZILI, ŻE KIEDYŚ NA PEWNO BĘDĘ Z MOIM UKOCHANYM I BĘDZIEMY MIELI ŁADNE DZIECI.