środa, 24 marca 2010

DZIEŃ 262

STRASZNIE SIĘ DZIŚ NUDZIŁAM, MYŚLAŁAM TEŻ O MOIM UKOCHANYM. OSTATNIO BARDZO CIĄŻY MI UCZUCIE DO NIEGO. CIĄGLE O NIM MYŚLĘ, NAWET JAK NA REHABILITACJI CHODZĘ PO TORZE, TO ROBIĘ TO Z MYŚLĄ, ŻE ROBIĘ TO DLA NIEGO CZASAMI SOBIE MYŚLĘ, ŻE CHCIAŁABYM O NIM ZAPOMNIEĆ I NIE MÓC GO SOBIE PRZYPOMNIEĆ, ALE TAK SIĘ CHYBA NIE DA.