wtorek, 23 marca 2010

DZIEŃ 261

MAM DZIŚ KIEPSKI NASTRÓJ I WSZYSTKO MNIE DENERWUJE A DO TEGO CIĄGLE KTOŚ CZEGOŚ ODE MNIE CHCE. POZA TYM PISAŁAM DZISIAJ Z WUJKIEM ROBERTEM, BYŁ LEKKO ZASKOCZONY, GDY MU POWIEDZIAŁAM, ŻE JEGO CHRZEŚNICA JEST W CIĄŻY, ALE WYDAJE MI SIĘ, ZE WUJEK Z CIOCIĄ WIEDZIELI, ŻE WCZEŚNIEJ CZY PÓŹNIEJ TAK SIĘ SKOŃCZĄ WIECZORNE WYPADY DZIEWCZYN, JA W SUMIE TEŻ TO PODEJRZEWAŁAM. WIELE RAZY STARAŁAM SIĘ  ZWRÓCIĆ MAMIE UWAGĘ, NA TO, ŻE DZIEWCZYNY MAJĄ ZA DUŻO SWOBODY, ALE JAKOŚ MI SIĘ NIE UDAŁO.