piątek, 19 marca 2010

DZIEŃ 257


BYŁAM DZIŚ W SĄDZIE NA ROZPRAWIE DOTYCZĄCEJ MOJEGO OJCA. WSZYSTKO TRWAŁO JAKIEŚ 20 MINUT, BO PANI SĘDZIA MUSIAŁA TYLKO NAPISAĆ WYROK I GO OGŁOSIĆ. WYROK BRZMIAŁ: "DWA LATA POZBAWIENIA WOLNOŚCI W ZAWIESZENIU NA TRZY LATA". W SĄDZIE OGÓLNIE BYŁO TAK, ŻE PANI SĘDZIA BYŁA MOCNO ZASKOCZONA MOJĄ OBECNOŚCIĄ, BO W SUMIE BIORĄC POD UWAGĘ FAKT, ŻE JESTEM NIEPEŁNOSPRAWNA I MAM PROBLEMY Z PORUSZANIEM, TO SĘDZIA POWINNA PRZYJECHAĆ DO MNIE DO DOMU. POWIEDZIAŁAM, ŻE W SUMIE DOBRZE, IŻ TO JA MUSIAŁAM PRZYJECHAĆ DO SĄDU, BO PRZYNAJMNIEJ MIAŁAM OKAZJĘ ZOBACZYĆ JAK TAM JEST, BO JESZCZE NIGDY NIE BYŁAM W SĄDZIE. PANI SĘDZIA POWIEDZIAŁA, ŻE W SĄDZIE NIE MA NIC CIEKAWEGO. PO TYM JAK SIĘ ODEZWAŁAM, BYŁA PO NASZEJ STRONIE A NIE TATY.

video

video
P.S. ZNALAZŁAM DZIŚ PIOSENKĘ: "ONLY TIME" - ENYA, KTÓRA BARDZO PODOBA SIĘ MI I BANANOWI, OBOJE LUBIMY TEŻ PIOSENKĘ: "FELICITA'", KTÓRĄ ŚPIEWAJĄ AL BANO I ROMINA POWER - MOI IDOLE. OBU UTWORÓW MOŻECIE POSŁUCHAĆ POWYŻEJ.