poniedziałek, 15 marca 2010

DZIEŃ 253

KIEPSKO SIĘ DZIŚ CZUJĘ, BOLI MNIE GŁOWA I MAM JAKIEŚ SKOKI CIŚNIENIA, DLATEGO TEŻ NIE BYŁAM DZIŚ NA ĆWICZENIACH. JEŚLI TE DOLEGLIWOŚCI NIE PRZEJDĄ MI DO KOŃCA MIESIĄCA, TO ZARAZ PO ŚWIĘTACH WYBIORĘ SIĘ DO LEKARZA, BO I TAK MUSZĘ SOBIE ZROBIĆ PODSTAWOWE BADANIA KONTROLNE TYPU: KREW, MOCZ I CUKIER, WIĘC MOŻE UDA MI SIĘ TO WSZYSTKO ZAŁATWIĆ ZA JEDNYM ZAMACHEM. WIĘKSZOŚĆ DNIA LEŻAŁAM, WSTAŁAM OKOŁO SZÓSTEJ WIECZOREM I CZUJĘ SIĘ JUŻ ZNACZNIE LEPIEJ, BYNAJMNIEJ JEŚLI CHODZI O SFERĘ FIZYCZNĄ, BO Z PSYCHICZNĄ JEST TROCHĘ GORZEJ. OSTATNIO CZUJĘ SIĘ BARDZO OSAMOTNIONA...