środa, 10 marca 2010

DZIEŃ 248

CÓŻ, DZIŚ ZACZĘŁAM MIEĆ LEPSZY HUMOR NIŻ KILKA DNI TEMU I ZASTANAWIAM SIĘ CO JEST TEGO POWODEM. PRZYPUSZCZAM, ŻE MA TO JAKIŚ ZWIĄZEK ZE ZBLIŻAJĄCYM SIĘ KOŃCEM ZIMY. I NAPRAWDĘ MYŚLĘ, ŻE WSZYSTKO BYŁOBY OK., GDYBY NIE PEWIEN NATRĘTNY WŁOCH - GIORGIO. GIORGIO JAKIŚ CZAS TEMU NAPISAŁ DO MNIE NA GG, NA POCZĄTKU MYŚLAŁAM, ŻE BĘDZIE MI SIĘ Z NIM FAJNIE PISAŁO, BO ON TEŻ JEST FANEM AL BANO, ALE BARDZO SZYBKO OKAZAŁO SIĘ, ŻE GIORGIO NIE ODSTAJE OD NORMY I NA ZDANIE: "SONO POLACCA" ("JESTEM POLKĄ") WŁĄCZA MU SIĘ TRYB FLIRTU A JA Z NIM FLIRTOWAĆ NIE ZAMIERZAM, BO JEST DLA MNIE ZA STARY. POPSUŁ MI HUMOR, BO SIĘ Z NIM POKŁÓCIŁAM.