poniedziałek, 1 marca 2010

DZIEŃ 239

MIAŁAM DZISIAJ DWA DZIWNE SNY. PIERWSZY PRZYŚNIŁ MI SIĘ W NOCY A DRUGI PO POŁUDNIU, KIEDY SIĘ NA CHWILĘ ZDRZEMNĘŁAM. W MOIM PIERWSZYM ŚNIE ROZMAWIAŁAM Z MOJĄ SIOSTRĄ O JAKIMŚ CHŁOPAKU, ALE TO NA PEWNO NIE BYŁ MÓJ UKOCHANY. MOJA SIOSTRA W TYM ŚNIE MÓWIŁA MI, ŻE TEMU CHŁOPAKOWI BARDZO NA MNIE ZALEŻY. PO TYCH SŁOWACH SIĘ OBUDZIŁAM I STARAŁAM SIĘ O TYM ŚNIE NIE MYŚLEĆ. DRUGI SEN JAK JUŻ POWIEDZIAŁAM PRZYŚNIŁ MI SIĘ PODCZAS DRZEMKI I DOTYCZYŁ MOJEGO UKOCHANEGO. ŚNIŁO MI SIĘ, TO CO WYDARZYŁO SIĘ NAPRAWDĘ, ŚNIŁ MI SIĘ POGRZEB JEGO KUZYNKI. POTEM SIĘ OBUDZIŁAM I WYDAWAŁO MI SIĘ, ŻE TO SIĘ NIGDY NIE WYDARZYŁO A MOJEGO UKOCHANEGO NIGDY NIE POZNAŁAM. NIE WIEM DLACZEGO, ALE OBUDZIŁAM SIĘ Z TEGO SNU TROCHĘ PRZESTRASZONA.