środa, 24 lutego 2010

DZIEŃ 234



TE TRZY OBRAZKI DOSTAŁAM OD BARDZO FAJNEGO CHŁOPAKA - SEBASTIANA, ALE NIE O TYM CHCĘ WAM NAPISAĆ. CHCĘ WAM POWIEDZIEĆ O TYM, ŻE DZISIAJ MOJA SIOSTRA I JEJ CHŁOPAK POSZLI Z BANANEM NA SPACER, PO DRODZE MIELI MI KUPIĆ KARTĘ DO TELEFONU, BO MIAŁAM NA KONCIE TYLKO 5 GROSZY. POSZLI DO SKLEPU, ALE OKAZAŁO SIĘ, ŻE KART DO HEYAH ZABRAKŁO. W ZWIĄZKU Z TYM BANAN NAMÓWIŁ ICH ŻEBY SIĘ PRZESZLI PO TĄ KARTĘ DO KONOPISK I KUPILI MI TĘ KARTĘ W INNYM SKLEPIE. POTEM KAROL MI POWIEDZIAŁ, ŻE GDYBY NIE BANAN, TO BY IM SIĘ NIE CHCIAŁO IŚĆ PO NIĄ IŚĆ.