poniedziałek, 1 lutego 2010

DZIEŃ 211

DZISIAJ ZACZĘŁAM NOWA SERIĘ ĆWICZEŃ, TERAZ JUŻ NIE BĘDĘ MIAŁA ŻADNEJ DŁUGIEJ PRZERWY. TROCHĘ PRZERAŻA MNIE WIZJA STAŁEGO WYSIŁKU FIZYCZNEGO, ALE Z DRUGIEJ STRONY WIEM, ŻE Z CZASEM DO TEGO PRZYWYKNĘ I NIE BĘDZIE TO DLA MNIE ŻADEN WYSIŁEK. NAJGORSZE JEST DLA MNIE UCZUCIE, ŻE TO WSZYSTKO JEST TROCHĘ BEZ SENSU I NIE DAJE ŻADNYCH EFEKTÓW, ALE BYĆ MOŻE DLATEGO MAM TAKIE WRAŻENIE, BO NIE WYCHODZIŁO MI DZIŚ CHODZENIE PO TORZE.