piątek, 29 stycznia 2010

DZIEŃ 208

ZACZĘŁAM DZISIAJ CZYTAĆ KSIĄŻKĘ "ZMIERZCH" JEST TO KSIĄŻKA ŁĄCZĄCA CECHY ROMANSU, HORRORU I POWIEŚCI O DORASTANIU. JEJ SIEDEMNASTOLETNIA BOHATERKA ISABELLA SWAN PRZEPROWADZA SIĘ DO MAŁEGO PONUREGO MIASTECZKA W DESZCZOWYM STANIE WASZYNGTON, GDZIE SPOTYKA TAJEMNICZEGO I NIEZWYKLE PRZYSTOJNEGO EDWARDA CULLENA. CHŁOPAK MA NADLUDZKIE ZDOLNOŚCI - POTRAFI CZYTAĆ W LUDZKICH MYŚLACH I NIE MOŻNA MU SIĘ OPRZEĆ, WSZYSTKO DLATEGO, ŻE JEST WAMPIREM. JEST TO STRASZNIE LEKKA KSIĄŻKA, MOIM ZDANIEM COŚ W RODZAJU BAJKI, BO CHYBA NIKT POWAŻNY NIE WIERZY W ISTNIENIE WAMPIRÓW.

WAMPIR TO PO PROSTU FANTASTYCZNA ISTOTA, NAJCZĘŚCIEJ ŻYWIĄCA SIĘ LUDZKĄ KRWIĄ, PRAWIE NIEŚMIERTELNA O LUDZKIEJ POSTACI I CHARAKTERYSTYCZNYCH WYDŁUŻONYCH KŁACH. ZALEŻNIE OD ŹRÓDŁA, WAMPIROM PRZYPISYWANE SĄ RÓŻNE ZDOLNOŚCI PARANORMALNE M.IN.: REGENERACJA, CZYTANIE W MYŚLACH, PRZEWIDYWANIE PRZYSZŁOŚCI, LEWITACJA CZY TELEKINEZA. WEDŁUG SŁOWIAŃSKICH PODAŃ, WAMPIR JEST ZWANY TAKŻE WĄPIERZ, UPIÓR, UPIR, MARTWIEC, WIESZCZY LUB WUPI POWSTAŁ Z NIEPOGRZEBANYCH (NIESPALONYCH) ZWŁOK, STĄD JEGO SILNE ZWIĄZKI Z WŁASNĄ RODZINĄ - JEJ DRĘCZENIE, JEŚLI NIE DOPEŁNIŁA OBOWIĄZKU WOBEC ZMARŁEGO ORAZ STOSUNKI MĘŻCZYZN - WAMPIRÓW (ZMARŁYCH DALEKO OD DOMU, ZAGINIONYCH I POWRACAJĄCYCH) Z WŁASNYMI ŻONAMI.

 JEGO DZIECI MAJA DAR ROZPOZNAWANIA WAMPIRÓW I ICH NISZCZENIA. WIARA W WAMPIRY MUSIAŁA NASILIĆ SIĘ PO PRZYJĘCIU CHRZEŚCIJAŃSTWA I ZARZUCENIU CIAŁOPALENIA. ZNACZNE JEJ UPOWSZECHNIENIE ORAZ ZNAJOMOŚĆ SPOSOBÓW ICH ZWALCZANIA SUGERUJE, ŻE SŁOWIAŃSKI WAMPIR MUSIAŁ MIEĆ SWÓJ ODPOWIEDNIK TAKŻE W INNYCH KULTURACH. NIEWYKLUCZONE, IŻ JEDNĄ Z DRÓG ROZPRZESTRZENIANIA SIĘ "WAMPIRYZMU" BYŁY OPOWIEŚCI SŁOWIAŃSKICH MAMEK OPIEKUJĄCYCH SIĘ, WE WCZESNYM ŚREDNIOWIECZU, ZACHODNIOEUROPEJSKĄ DZIATWĄ (EKSPORT LUDZKIEGO TOWARU NA ZACHÓD BYŁ WÓWCZAS NA SŁOWIAŃSZCZYŹNIE NAJBARDZIEJ DOCHODOWYM INTERESEM, STĄD ZASKAKUJĄCY W ŚREDNIOWIECZNEJ ANGLII ZERNEBOK). ZMARŁY MÓGŁ SIĘ PRZEISTOCZYĆ W WAMPIRA (WĄPIERZA, UPIORA) Z RÓŻNYCH PRZYCZYN. 

WAMPIRAMI STAWALI SIĘ LUDZIE, KTÓRYCH KTOŚ PRZEKLĄŁ ZA ŻYCIA; ZMARLI ŚMIERCIĄ GWAŁTOWNĄ; CI, KTÓRYCH ZWŁOKI SPROFANOWANO (PRZY CZYM CIEKAWYM JEST, ŻE ABY ZABIĆ WĄPIERZA NALEŻY WŁAŚNIE DOKONAĆ PROFANACJI JEGO ZWŁOK); ZMARLI NAD KTÓRYMI PRZESKOCZYŁO ZWIERZĘ, SAMOBÓJCY I WIEDŹMY. W NIEKTÓRYCH REGIONACH WIERZONO TAKŻE, IŻ POTENCJALNYMI WĄPIERZAMI SĄ LUDZIE RUDZI, LEWORĘCZNI, POSIADAJĄCY JEDNĄ ZROŚNIĘTĄ BREW LUB WYPOSAŻENI W PODWÓJNY KOMPLET ZĘBÓW. BRAK STĘŻENIA POŚMIERTNEGO I RUMIANA TWARZ BYŁY ZNAKIEM, IŻ ZMARŁY MOŻE PRZEISTOCZYĆ SIĘ W WĄPIERZA. OBJAWAMI DZIAŁANIA UPIORA MIAŁY BYĆ: CORAZ WIĘKSZE OSŁABIENIE, BLADOŚĆ I POT NA CZOLE PO OBUDZENIU ORAZ KOSZMARNE SNY I STAŁE UCZUCIE WIELKIEGO ZMĘCZENIA. WAMPIRY NIE LUBIĄ CZOSNKU I CEBULI, STĄD DOBRZE JEST MIEĆ W DOMU NIECO TYCH WARZYW. WSKAZANE JEST ICH SPOŻYWANIE. 

PIERZA MOŻNA TEŻ SKUTECZNIE ODSTRASZYĆ WBIJAJĄC NÓŻ W JEGO CIEŃ. DEMONY TE MOGĄ PRZYBIERAĆ TEŻ POSTAĆ NIETOPERZY I INNYCH ZWIERZĄT. WĄPIERZE W SWYM DEMONIM WCIELENIU SĄ WRAŻLIWE NA SREBRO, KTÓRE JE ODSTRASZA, ALE NIE UNICESTWIA. WĄPIERZA MOŻNA ZABIĆ PRZEBIJAJĄC JEGO SERCE DREWNIANYM KOŁKIEM, NAJLEPIEJ OSINOWYM, ALBOWIEM OSIKA W WIERZENIACH SŁOWIAN MIAŁA MOC ODPĘDZANIA ZŁYCH DUCHÓW. PODOBNE MOCE PRZYPISYWANO GDZIENIEGDZIE SZAKŁAKOWI. INNĄ SKUTECZNĄ METODĄ BYŁO ODCIĘCIE WĄPIERZOWI GŁOWY I UŁOŻENIE JEJ MIĘDZY JEGO NOGAMI. DLA PEWNOŚCI MOŻNA BYŁO WEPCHNĄĆ NIEBOSZCZYKOWI W USTA GŁÓWKĘ CZOSNKU, KAWAŁEK ŻELAZA LUB CEGŁĘ, ALBO TEŻ WŁOŻYĆ DO TRUMNY PĘDY DZIKIEJ RÓŻY, GŁOGU CZY TARNINY. ABY ZAPOBIEC PRZEMIANIE NIEBOSZCZYKA W WĄPIERZA WKŁADANO DO TRUMNY KAWAŁ ŻELAZA, UKŁADANO RÓWNIEŻ ZWŁOKI TWARZĄ DO DOŁU.

JEŚLI CHODZI O MNIE NIE WIERZĘ TEŻ W TAKĄ MIŁOŚĆ JAK TA PRZEDSTAWIONA W KSIĄŻCE "ZMIERZCH", BYĆ MOŻE DLATEGO, ŻE POZNAŁAM TYLKO JEJ ZŁĄ STRONĘ...