środa, 27 stycznia 2010

DZIEŃ 206

PRZEMYŚLAŁAM BARDZO DOKŁADNIE SPRAWĘ Z WALENTYNKAMI I BANANEM I DOSZŁAM DO WNIOSKU, ŻE NIE POPEŁNIĘ BŁĘDU MOJEGO UKOCHANEGO, MIANOWICIE NIGDY NIE BĘDĘ BAWIĆ SIĘ LUDZKIMI UCZUCIAMI. NIE CHCĘ TEŻ STARAĆ SIĘ O ŻADNEGO CHŁOPAKA, ZWŁASZCZA, ŻE CHYBA NIC DO NIEGO NIE CZUJĘ. CO INNEGO JEŚLI CHŁOPAKOWI BY NA MNIE ZALEŻAŁO, WTEDY CZUŁABYM SIĘ PEWNIE I BYĆ MOŻE SPRÓBOWAŁABYM BYĆ Z TĄ OSOBĄ.