niedziela, 10 stycznia 2010

DZIEŃ 189

POWYŻEJ WIDAĆ LOGO WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY, ZAPEWNE WSZYSCY WIEDZĄ CZEMU TA AKCJA SŁUŻY, WIĘC TYLKO PRZYPOMNĘ, ŻE PODCZAS OSIEMNASTEGO FINAŁU ZBIERANE SĄ PIENIĄDZE DLA DZIECI Z CHOROBAMI ONKOLOGICZNYMI. ZACHĘCAM WSZYSTKICH DO WSPIERANIA TEJ AKCJI I SERDECZNIE ZAPRASZAM NA GŁÓWNĄ STRONĘ WOŚP. JEŚLI O MNIE CHODZI TO MAM Z WOŚP JEDNO BARDZO MIŁE WSPOMNIENIE. CZTERY LATA TEMU PROWADZIŁAM BLOG O ZESPOLE, W KTÓRYM WTEDY GRAŁ MÓJ UKOCHANY. 

PEWNEGO PAŹDZIERNIKOWEGO WIECZORA NAPISAŁ DO MNIE PRZEMEK KUBIET, KTÓRY PRACOWAŁ W CZĘSTOCHOWSKIM STAROSTWIE JAKO ORGANIZATOR WSZELKIEGO RODZAJU IMPREZ. PRZEMEK POWIEDZIAŁ MI WTEDY, ŻE CHCIAŁBY ABY ZESPÓŁ MOJEGO UKOCHANEGO ZAGRAŁ NA XV FINALE WOŚP I PYTAŁ MNIE CZY MAM KONTAKT Z LIDEREM TEGO ZESPOŁU. POWIEDZIAŁAM, ŻE NIE, ALE DAŁAM MU NUMER TELEFONU STACJONARNEGO DO WOKALISTY (MOJEGO UKOCHANEGO). PRZEMEK WTEDY DO NIEGO ZADZWONIŁ. Z TEGO CO WIEM, TELEFON WTEDY ODEBRAŁA JEGO MAMA I POWIEDZIAŁA, ŻE GO NIE MA W DOMU, BO POJECHAŁ DO KATOWIC, ALE NA SZCZĘŚCIE (MOJE TAKŻE) PODAŁA PRZEMKOWI NUMER KOMÓRKI MOJEGO UKOCHANEGO A POTEM PRZEMEK PRZESŁAŁ MI GO SMS'EM (NIE MIAŁAM GO, BO MÓJ UKOCHANY MIAŁ NUMER ZASTRZEŻONY I TYLKO KILKA OSÓB ZNAŁO JEGO NUMER). ZARAZ PO WYSŁANIU DO MNIE SMS'A PRZEMEK ZADZWONIŁ DO NIEGO, NIESTETY OKAZAŁO SIĘ, ŻE PO PIERWSZE: ZESPÓŁ JUŻ PRAKTYCZNIE NIE ISTNIEJE A PO DRUGIE: W TEN DZIEŃ JUŻ GDZIEŚ GRAJĄ. TAK WIĘC KONCERT SIĘ NIE ODBYŁ. 

SZCZERZE MÓWIĄC DO TEJ PORY ZASTANAWIAM SIĘ JAKBY ZAREAGOWAŁ MÓJ UKOCHANY, GDYBY WIEDZIAŁ, ŻE TO W SUMIE DZIĘKI MNIE JEGO ZESPÓŁ OTRZYMAŁ TĘ PROPOZYCJĘ. POZA TYM KAROL - CHŁOPAK MOJEJ SIOSTRY ZAUWAŻYŁ, ŻE MAM NA TELEFONIE ZDJĘCIE MOJEGO UKOCHANEGO I POWIEDZIAŁ, ŻE PRZEZ JAKIŚ CZAS RAZEM PRACOWALI. POWIEDZIAŁ TEŻ, ŻE JEST W PORZĄDKU I ŻE ZNA TEŻ TROCHĘ JEGO BRATA.