czwartek, 7 stycznia 2010

DZIEŃ 186

DZIŚ MIAŁAM LEKCJĘ WŁOSKIEGO, NIESTETY JUŻ BEZ ANTONIO. POZA TYM KAROL POWIEDZIAŁ, ŻE KTOŚ MU GROZI. CHCIAŁAM ŻEBY MI COŚ WIĘCEJ POWIEDZIAŁ NA TEN TEMAT, ALE NIESTETY NIE CHCIAŁ. BARDZO SIĘ O NIEGO MARTWIĘ. NIE CHCIAŁABYM ABY COŚ MU SIĘ STAŁO. MAM NADZIEJĘ, ŻE JAK ODDA TE 3,5 TYSIĄCA ZŁOTYCH, TO BĘDZIE MÓGŁ NORMALNIE ŻYĆ, NO I, PRZEDE WSZYSTKIM ZMĄDRZEJE NA TYLE, ŻE NIE BĘDZIE JUŻ POŻYCZAŁ TAKICH SUM NA ZABAWĘ.