wtorek, 5 stycznia 2010

DZIEŃ 184

MIAŁAM LEKCJĘ WŁOSKIEGO, TA LEKCJA BYŁA RÓWNOCZEŚNIE MOIM DRUGIM SPOTKANIEM Z ANTONIO. NIE MOGŁAM SIĘ POWSTRZYMAĆ ŻEBY NA NIEGO NIE PATRZEĆ. ANTONIO MA PRZEŚLICZNE BRĄZOWE OCZY. GDYBY BYŁ MOIM FACETEM MOGŁABYM W TE JEGO OCZY PATRZEĆ CAŁYMI GODZINAMI. NIESTETY Z MOIM SZCZĘŚCIEM NAJPRAWDOPODOBNIEJ NIGDY NIE BĘDĘ MIEĆ TAKIEGO FACETA JAK ON ANI ŻADNEGO INNEGO. MAM W STOSUNKU DO MĘŻCZYZN WYGÓROWANE WYMAGANIA I TO CHYBA TROCHĘ ICH ODSTRASZA. POZA TYM CHYBA NIE DO KOŃCA JESTEM GOTOWA NA TO ŻEBY ZAPOMNIEĆ O MOIM UKOCHANYM.