piątek, 1 stycznia 2010

DZIEŃ 180

PIERWSZY DZIEŃ 2010 ROKU, TO PEWNIE DLA WIELU LUDZI DZIEŃ NOWOROCZNYCH POSTANOWIEŃ, NADZIEI NA LEPSZE WARUNKI ŻYCIOWE LUB PO PROSTU KOLEJNY DZIEŃ, KTÓRY W TAKI CZY INNY SPOSÓB TRZEBA PRZEŻYĆ. JEŚLI CHODZI O MNIE, TO NIE WIERZĘ, W TO, ŻE TEN ROK BĘDZIE DLA MNIE LEPSZY NIŻ POPRZEDNI LUB, ŻE COŚ SIĘ ZMIENI W MOIM ŻYCIU. MYŚLĘ JEDNAK, ŻE BĘDZIE TO DLA MNIE ROK, KTÓRY POMOŻE MI ZROZUMIEĆ KILKA RZECZY. W TYM  ROKU MINIE 10 LAT OD MOMENTU, KIEDY POKOCHAŁAM MOJEGO UKOCHANEGO. MIŁOŚĆ DO NIEGO TO DLA MNIE GŁÓWNIE CIERPIENIE, ALE NICZEGO NIE ŻAŁUJĘ, BO GDYBY NIE TO, ŻE MUSIAŁAM PRZEZ TĄ MIŁOŚĆ CIERPIEĆ, TO CHYBA NIGDY NIE NAUCZYŁABYM SIĘ KOCHAĆ...